Mały smoczek, mała buzia – poznaj LOVI Classy!

REKLAMA
Kiedy przyszła mama zaczyna kompletować wyprawkę, bardzo szybko przekonuje się, że niemal każda rzecz ma swój rozmiar, wariant i przeznaczenie. Na początku może się wydawać, że wystarczy kupić po prostu kilka ubranek, pieluszki, wózek, łóżeczko i podstawowe kosmetyki. Później okazuje się, że można wybierać spośród kilkunastu rodzajów butelek, różnych smoczków, kocyków przeznaczonych na różne pory roku i akcesoriów, o których istnieniu jeszcze kilka miesięcy wcześniej nawet nie miało się pojęcia.
Wśród tych wszystkich zakupów pojawia się też smoczek. I tutaj zaczynają się kolejne pytania.
Czy w ogóle będzie potrzebny? Czy dziecko go zaakceptuje? Czy lepiej wybrać smoczek silikonowy, czy kauczukowy? Jaki kształt będzie odpowiedni?
No i przede wszystkim – czy naprawdę ma sens kupowanie smoczka przeznaczonego tylko dla dzieci od urodzenia do 2. miesiąca życia, skoro za chwilę trzeba będzie sięgnąć po kolejny?
To ostatnie pytanie wydaje się całkiem logiczne, dopóki nie przypomnimy sobie, jak bardzo zmienia się dziecko w pierwszych tygodniach życia.
Noworodek nie jest przecież po prostu małym niemowlęciem. Jego potrzeby, możliwości i sposób funkcjonowania są zupełnie inne niż dziecka kilka miesięcy starszego. Ma malutką buzię, dopiero uczy się prawidłowego ssania i bardzo intensywnie korzysta z tego odruchu, ponieważ ssanie nie służy mu wyłącznie do jedzenia. Daje mu również poczucie bezpieczeństwa i pomaga się wyciszyć.
I właśnie dlatego powstały nowe smoczki LOVI Classy 0–2 m.
Pierwsze tygodnie mają swoje potrzeby
Można oczywiście kupić jeden smoczek w większym rozmiarze i używać go od pierwszych dni. Można też podejść do sprawy inaczej i zastanowić się, czego właściwie potrzebuje dziecko, które dopiero pojawiło się na świecie.
W przypadku noworodka ogromne znaczenie ma wielkość jego buzi. Dziecko nie potrzebuje przecież smoczka zaprojektowanego z myślą o kilkumiesięcznym niemowlęciu. Potrzebuje czegoś małego, lekkiego i odpowiednio dopasowanego do jego możliwości.
LOVI Classy 0–2 m należy właśnie do mini smoczków przeznaczonych dla najmłodszych dzieci. Ma mniejszą i lżejszą tarczkę niż standardowe smoczki LOVI, dzięki czemu jest doskonale dopasowany do niewielkiej buzi noworodka. Tarcza została zaprojektowana tak, aby nie zasłaniać nosa i umożliwiać dziecku swobodne oddychanie.
Może to wydawać się drobnym szczegółem, zwłaszcza kiedy oglądamy smoczki na ekranie telefonu i wszystkie wydają się podobnej wielkości. Dopiero kiedy weźmiemy na ręce kilkutygodniowe dziecko, zobaczymy, jak naprawdę maleńka jest jego twarz i jak niewielka jest jego buzia. Wtedy łatwiej zrozumieć, dlaczego produkt przeznaczony specjalnie dla noworodka może być lepszym wyborem niż smoczek, który ma służyć przez kilka kolejnych miesięcy.

Nie każdy smoczek jest taki sam
Przy wyborze pierwszego smoczka łatwo skupić się na tym, co widać. Na kolorze, wzorze, wielkości tarczki czy tym, czy pasuje do pozostałych elementów wyprawki. Tymczasem najważniejsza część smoczka znajduje się w miejscu, którego na pierwszy rzut oka prawie nie analizujemy - czyli w jego gumce.
LOVI Classy ma dynamiczną gumkę, która podczas ssania pracuje razem z dzieckiem. Jej konstrukcja została opracowana tak, aby rozciągała się i kurczyła zgodnie z naturalnym rytmem ssania, zamiast pozostawać sztywna i narzucać dziecku określony sposób pracy buzi. Kształt gumki jest inspirowany brodawką sutkową mamy, a jej odpowiednia konstrukcja ma wspierać naturalny odruch ssania.
To szczególnie istotna informacja dla mam, które planują karmić piersią. W pierwszych tygodniach dziecko dopiero uczy się prawidłowego pobierania pokarmu, dlatego wielu rodziców zwraca uwagę na to, aby smoczek uspokajający możliwie dobrze odpowiadał naturalnej pracy jego buzi.
Oczywiście każde dziecko jest inne. Jedno od razu zaakceptuje smoczek, drugie będzie go konsekwentnie wypluwało, a trzecie potrzebuje kilku prób, zanim znajdzie model, który rzeczywiście mu odpowiada. Nie da się więc obiecać, że konkretny smoczek spodoba się każdemu maluchowi. Można jednak wybrać taki, którego konstrukcja została stworzona właśnie z myślą o najmłodszych.

Dlaczego LOVI postawiło na silikon?
W przypadku pierwszego smoczka znaczenie ma również materiał. LOVI Classy ma silikonową gumkę, która jest bezsmakowa i bezzapachowa, a jednocześnie trwała i odporna na odkształcenia podczas użytkowania. Silikon pozwala również zachować stały kształt gumki, co jest istotne przy codziennym korzystaniu ze smoczka.
Dla rodzica ważne jest też to, że silikon łatwo utrzymać w czystości, co przy noworodku ma ogromne znaczenie. W pierwszych tygodniach życia higiena wszystkich akcesoriów mających kontakt z buzią dziecka jest przecież jednym z tych tematów, o których bardzo szybko zaczynamy myśleć częściej, niż kiedykolwiek wcześniej.
Do tego dochodzi konstrukcja gumki. Jest ona spłaszczona i ma cienką szyjkę, dzięki czemu została zaprojektowana z myślą o prawidłowym ułożeniu w buzi dziecka. Producent wskazuje, że taka budowa wspiera naturalną pracę jamy ustnej i prawidłowy rozwój zgryzu oraz mowy.
Smoczek na dwa miesiące? Właśnie o to chodzi!
To chyba najbardziej przewrotna cecha LOVI Classy 0–2 m. Kiedy kupujemy coś dla dziecka, chcemy, żeby służyło jak najdłużej. Jest to zrozumiałe, szczególnie przy kompletowaniu całej wyprawki, która potrafi pochłonąć sporą część domowego budżetu. Szukamy więc produktów uniwersalnych, regulowanych i takich, które starczą na dłużej.
Tylko że z noworodkiem ta zasada nie zawsze się sprawdza. Pierwsze dwa miesiące życia to czas bardzo szybkich zmian. Dziecko, które po urodzeniu jest zupełnie malutkie i niemal cały dzień spędza na spaniu, po kilku tygodniach zaczyna coraz bardziej interesować się otoczeniem. Zmienia się jego sposób poruszania, reakcje na bodźce i potrzeby. Zmienia się również wielkość jego buzi i sposób, w jaki korzysta ze smoczka.
Dlatego LOVI Classy nie próbuje być smoczkiem na wszystko. Jest przeznaczony dla bardzo konkretnego etapu: od urodzenia do 2. miesiąca życia. Jego mniejsza i lżejsza konstrukcja została przygotowana właśnie z myślą o noworodkach.
I może właśnie tak powinnyśmy patrzeć na niektóre elementy wyprawki. Nie przez pryzmat tego, jak długo będziemy ich używać, ale tego, jak dobrze odpowiadają na potrzeby dziecka w momencie, kiedy są najbardziej potrzebne.
Pierwszy smoczek jest trochę jak pierwsze ubranka - jest coś bardzo podobnego w ich wybieraniu. Wiesz przecież, że body w rozmiarze 56 nie będzie pasowało dziecku przez pół roku. Wiesz, że za chwilę trzeba będzie sięgnąć po większy rozmiar. A mimo wszystko kupujesz je, bo noworodek nie powinien zaczynać życia w zbyt obszernych, luźnych ubrankach z wywiniętych rękawkami, które będą na niego dobre dopiero za kilka miesięcy.
Ze smoczkiem można spojrzeć na sprawę podobnie. Jeżeli dziecko ma korzystać ze smoczka, warto wybrać taki, który jest dopasowany do jego aktualnego wieku i możliwości, zamiast kupować większy tylko dlatego, że będzie służył dłużej.

A może wcale nie będzie potrzebny?
Nie każda rodzina będzie korzystać ze smoczka. Nie każde dziecko go zaakceptuje i nie każdy rodzic będzie chciał go wprowadzać. To jedna z tych decyzji, które warto podejmować indywidualnie, obserwując swoje dziecko i jego potrzeby.
Ale jeżeli smoczek ma pojawić się w wyprawce, dobrze zacząć od produktu stworzonego z myślą o tym konkretnym momencie. Bo być może przez pierwsze tygodnie będzie leżał w szufladzie i okaże się zupełnie niepotrzebny. A być może stanie się jednym z tych drobiazgów, bez których trudno będzie wyobrazić sobie wieczorne usypianie. Może przydać się podczas spaceru, podróży albo wtedy, kiedy dziecko potrzebuje chwili wyciszenia?
I właśnie dlatego dwa miesiące wcale nie są tak krótkim czasem. To przecież cały pierwszy etap życia dziecka!
Wersja dla chłopca i dla dziewczynki
Nowe smoczki LOVI Classy 0–2 m dostępne są w dwóch wariantach kolorystycznych. Petite Rose to delikatna, dziewczęca wersja, natomiast wariant dla chłopca utrzymany jest w marynistycznym stylu. W każdym zestawie znajdują się dwa smoczki.
To oczywiście ta część wyboru, w której można pozwolić sobie po prostu na odrobinę przyjemności. Przygotowywanie wyprawki nie musi być wyłącznie praktycznym zadaniem do odhaczenia. To również jeden z pierwszych sposobów, w jaki rodzice przygotowują się na spotkanie z dzieckiem.
Wybieramy pierwsze ubranko, pierwszy kocyk, pierwszą przytulankę i właśnie takie drobne rzeczy jak smoczek. Nie wiemy jeszcze, co dziecko polubi, jakie będą jego ulubione kolory ani czy w ogóle będzie chciało korzystać ze smoczka. Możemy jednak wybrać coś, co odpowiada naszym potrzebom i zostało zaprojektowane z myślą o jego pierwszych tygodniach życia.

Czasami najlepszy wybór to ten na krótko
Wyprawka bardzo często jest pełna rzeczy na później. Kupujemy większe ubranka, większe pieluszki, zabawki dla kolejnych etapów rozwoju. Chcemy być przygotowani na wszystko, zanim jeszcze dziecko pojawi się na świecie. A potem ono się rodzi i pokazuje nam, że właściwie niczego nie da się do końca zaplanować.
Być może właśnie dlatego warto docenić rzeczy, które nie próbują być uniwersalne. Takie, które zostały stworzone dla konkretnego momentu i konkretnej potrzeby.
LOVI Classy 0–2 m jest właśnie takim smoczkiem. Nie ma być rozwiązaniem na pierwsze pół roku życia. Ma towarzyszyć dziecku w pierwszych tygodniach, kiedy jego buzia jest naprawdę malutka, a potrzeba ssania może być szczególnie silna. A kiedy po dwóch miesiącach przyjdzie czas na większy smoczek, prawdopodobnie sama zdziwisz się, jak szybko ten etap minął.
Bo tak właśnie jest z pierwszymi miesiącami życia dziecka. Kiedy na nie czekasz, wydają się odległe i bardzo długie. Kiedy już nadejdą, nagle okazuje się, że wszystko dzieje się jednocześnie, a mały człowiek zmienia się niemal z dnia na dzień.
Dlatego nie zawsze trzeba wybierać to, co będzie służyło najdłużej. Czasami warto wybrać to, co najlepiej pasuje do tego, czego dziecko potrzebuje właśnie teraz. I właśnie dlatego smoczek przeznaczony tylko na pierwsze dwa miesiące może mieć więcej sensu, niż wydaje się na początku.




